sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 45

PRZYPOMINAMY JESZCZE RAZ, TO OPOWIADANIE PISZĄ 3 OSOBY!

Kimberly
Obudziłam się rano, ze strasznym bólem głowy, a do tego na niewygodnej kanapie w salonie... Kompletnie nic nie pamiętam z wczorajszego wieczoru. Jak właściwie dotarłam do domu? Chyba troszkę przesadziłam, nie powinnam się tak upijać. Chciałam chociaż na chwilę zapomnieć o problemie, który wczorajszego dnia znów powrócił. O Zayn'ie. Wyciągnęłam rękę w poszukiwaniu telefonu. W końcu znalazłam go leżącego na stoliku. Chciałam sprawdzić godzinę, ale pierwsze co rzuciło mi się w oczy to SMS i to od Zayn'a?! Skąd ja mam jego numer? I skąd on ma mój? Szybko otworzyłam wiadomość. 

"Nie musisz dziękować za podwózkę do domu kochanie :*"

Czytałam to chyba dziesiąty raz i nadal nie mogłam zrozumieć o co chodzi. I czy on naprawdę zawiózł mnie do domu? Wiem tylko tyle, że urwał mi się film i kompletnie nic nie pamiętam. Ale... W takim razie on musiał tutaj być. Miał moje klucze, a może nadal je ma! I do tego przeglądał moją komórkę! On jest chyba jakiś chory! Znów zaczynam się go bać. Chyba mu wyraźnie powiedziałam, że już nie czuję do niego tego co dwa lata temu. Może i skłamałam, ale jednak to powiedziałam. Nie wiem co może mu znowu strzelić do głowy i co tym razem wymyśli. Usłyszałam nagle dźwięk mojego dzwoniącego telefonu. Dzwoniła Jessie.
-Halo?- powiedziałam bardzo cicho i słabo, bo nie czułam się najlepiej.
-Jeśli cię obudziłam to przepraszam, ale dzwonie do ciebie a ty nic. Gdzie w ogóle wczoraj poszłaś? Martwiłam się- mówiła szybko.
-Przepraszam, spotkałam starego znajomego i się zagadałam. A potem poszłam jeszcze do klubu.
-No właśnie słychać, że zabalowałaś- zaśmiała się.
-Weź przestań. Głowa mi pęka i czuję się jakbym miała zaraz umrzeć.
-No dobra, to ty tam lecz kaca, a ja idę na zakupy. Pa Kim.
-Pa- powiedziałam i zakończyłam połączenie.
Na wyświetlaczu zobaczyłam 14:55 i szczerze mówiąc trochę się przeraziłam. Jak mogłam aż tyle spać? No nic. Postanowiłam w końcu wstać z kanapy, na której do tej pory leżałam. Poszłam do łazienki. Zmyłam z twarzy wczorajszy makijaż i związałam włosy w wysokiego kucyka. Wróciłam do swojego pokoju, żeby przebrać się w jakieś bardziej wygodne ciuchy, bo byłam we wczorajszej sukience. Wybrałam jakieś krótkie szorty i luźną bluzkę z krótkim rękawem, bo było dość ciepło. Wyciągnęłam z szuflady czystą bieliznę i poszłam do łazienki, żeby wziąć szybki i orzeźwiający prysznic. Po dwudziestu minutach byłam już w miarę ogarnięta. Postanowiłam jednak zażyć jakąś tabletkę na ból głowy, bo bez niej długo bym chyba nie wytrzymała. Pheobe i Spencer są pewnie jeszcze na uczelni, jednak za chwilę powinni pojawić się w domu. Przeszłam szybko po całym mieszkaniu w zamiarze posprzątania go. Dotarłam do przedpokoju i tam na podłodze, koło drzwi zobaczyłam moje klucze. No na szczęście, przynajmniej nie ma ich Zayn. Podniosłam je i schowałam do torebki. Postanowiłam, że dzisiaj ja przygotuję jakiś obiad więc szybko wróciłam do kuchni i zabrałam się do przyrządzania spaghetti. Po dziesięciu minutach drzwi od mieszkania otworzyły się, a w nich stanęli moi przyjaciele.
-O, czuję jakieś smakowite jedzonko!- krzykną od razu Spencer.
-Właśnie robię dla nas obiad.
-Świetnie, bo umieram z głodu- skomentowała Pheobe i oboje usiedli przy stole.
Podałam im przygotowane przeze mnie jedzenie i także usiadłam koło nich. Jedliśmy w ciszy, co osobiście mi pasowało, bo nie miałam ochoty wysłuchiwać kazań typu "Co ty robiłaś całą noc?" "Wróciłaś kompletnie zalana". Nasze talerze były już prawie puste, kiedy postanowiłam zacząć rozmowę.
-Robicie dzisiaj coś szczególnego? No oprócz miziania się po kątach?- zapytałam z uśmiechem, chciałam jakoś rozwiać wyraźne napięcie panujące w kuchni.
-W sumie to chyba nic nie mamy zaplanowanego, a co?- zaczęła Pheobe, kiedy Spencer właśnie przeżuwał ostatnie kęsy.
-Pomyślałam, że możemy się wybrać razem na jakieś zakupy czy coś, bo dawno nigdzie razem nie wychodziliśmy.
-Ja nie mam nic przeciwko.
-Ja chętnie wyjdę w końcu z tego domu- podsumował Spencer.
-Okej, to ja pozmywam i wychodzimy- zaproponowałam.
Obydwoje przytaknęli i wyszli się przygotować. Ja zostałam w kuchni, pozbierałam wszystkie brudne naczynia i włożyłam je do zmywarki, włączając ją. Poszłam do łazienki. Rozpuściłam włosy i zrobiłam lekki makijaż, po czym zabrałam pieniądze, telefon do torebki i razem z moimi przyjaciółmi wyszliśmy z domu.
-To dokąd idziemy?- zapytał Spencer.
-Wszyscy na uczelni mówią, że dzisiaj jest otwarcie jakiegoś nowego sklepu, w galerii dwie ulice stąd i podobno będą mega promocje- zasugerowała Pheobe.
-No to na co jeszcze czekamy?! Idziemy!- wykrzyknęłam radośnie.
Postanowiliśmy pójść tam pieszo, bo pogoda była ładna, a i tak zajmie nam to maks dziesięć minut. Szliśmy jak zwykle gadając o jakiś głupotach. Naprawdę mi tego brakowało. Dawno nigdzie z nimi nie wychodziłam. A to wszystko przez te wszystkie imprezy, moją pracę i Jessie. W końcu dotarliśmy na miejsce. Weszliśmy do ogromnego, szklanego budynku, w którym znajdowało się mnóstwo sklepów. Zawsze jest tutaj dużo ludzi, ale dzisiaj to już przesada.
-Gdzie jest ten sklep? zapytałam, rozglądając się dookoła.
-Podobno na drugim poziomie, ale nie jestem pewna.
-Okej chodźmy, zanim ci wszyscy ludzie nas tu zmiażdżą- skomentował Spencer.
Wjechaliśmy ruchomymi schodami na drugie piętro i od razu moim oczom ukazał się nowy sklep. Był pełen ciuchów. Damskich, ale i męskich, a przede wszystkim wszędzie wisiały ogłoszenia informujące o rabatach i promocjach. Po wielkich trudach w końcu udało nam się wejść do środka. Od razu rzuciły mi się w oczy piękne sukienki, bluzki i spodenki. Zabrałam kilka rzeczy, które najbardziej mi się podobały i popędziłam do przymierzalni. W tym całym tłumie zgubiłam gdzieś Pheobe i Spencera. Kiedyś się znajdą- pomyślałam. Przed przymierzalnią spotkałam się z ogromną kolejką. No trudno muszę czekać. Westchnęłam tylko głęboko i oparłam się bokiem o ścianę, czekając na swoją kolej. Po jakiś trzydziestu minutach wyszłam z przebieralni i zabrałam się za poszukiwanie moich przyjaciół. Znalazłam ich przy dziale z bielizną. No jasne. Wybierali właśnie seksowny stanik dla Pheobe, a Spencer trzymał już wcześniej wybrane bokserki.
-Ten mi się podoba- powiedziałam śmiejąc się i pokazując na jasnoniebieski, koronkowy stanik.
-Ej wiesz, że mi też- skomentował Spencer z takim samym uśmiechem jak mój.
-Dobra biorę te dwa. Zaszaleję!- wykrzyknęła Pheobe i podniosła do góry jasnoniebieski i różowy biustonosz.
-Okej, to idziemy do kasy?
-Tak jasne, muszę zapłacić za te cudeńka- powiedziałam pokazując im białą bluzkę odkrywającą pępek z napisem "MIAMI" i krótką, przylegającą, czerwoną sukienkę.
Wyszliśmy ze sklepu o 18:35. Postanowiliśmy pójść do KFC "na kolację". Usiedliśmy przy stoliku, który znajdował się przy szybie, dzięki czemu mogliśmy patrzeć na wystawy innych sklepów i ludzi chodzących po galerii. Zamówiłam sobie zestaw z tortillą i frytkami, a Pheobe i Spencer po jednym kubełku kurczaków. Po około piętnastu minutach kelner przyniósł nasze zamówieni i wszyscy zaczęliśmy jeść.
-Idziesz jutro do pracy Kim?
-No tak, jutro w końcu piątek, więc od 14 mnie nie ma w domu. Będziecie się mogli wtedy obmacywać bez świadków- zaśmiałam się i wzięłam do ust jedną frytkę.
-Tak, właśnie o to nam chodzi- powiedziała ironicznie Pheobe.
-No dobra już dobra. A wy idziecie jutro na uczel...- przerwałam, bo aż odjęło mi mowę. Zobaczyłam Zayn'a, który właśnie wychodził z jednego ze sklepów- Przepraszam, ale muszę do łazienki- powiedziałam i szybko wstałam od stolika. Nie mogłam pozwolić na to, żeby mnie tam zobaczył. Nie wiadomo co by mu wtedy odbiło. Weszłam do jednej z kabin i zamknęłam za sobą drzwi. Usiadłam na klapie od toalety i zakryłam dłońmi twarz. Czy on mnie śledzi? A może to ja już wariuję? Chyba naprawdę się go boję. Może i coś do niego czułam, albo i nadal czuję, ale to nie zmienia faktu, że też się go okropnie boję. Momentalnie w mojej głowie zaczęły pojawiać się te wszystkie okropne wspomnienia sprzed dwóch lat. Ból, cierpienie, łzy, Zayn, narkotyki, bicie. Nie chce żeby to się znów powtórzyło. Może i Mulat mówił, że się zmienił, może i widać, że tak jest, ale czy to wszystko prawda? Czy powinnam mu wierzyć? W końcu mówił, że przyjechał tutaj specjalnie dla mnie, ale może po prostu chce się zemścić czy coś? Szukał mnie tyle czasu, na pewno nie po to żeby powiedzieć mi, że coś do mnie czuje, bo przecież on nie umie kochać. On potrafi tylko krzywdzić. Cieszy go ból innych. Nie mogę się z nim spotkać. Za bardzo się boję. Dobra ogarnij się Walker! Musisz wziąć się w garść! Nie bój się, on nic nie może ci tutaj zrobić! Przemyłam szybko twarz zimną wodą i wróciłam do moich przyjaciół. Usiadłam jakby nic się nie stało i zaczęłam jeść moje frytki.
-Coś się stało?- zapytała Pheobe.
-Nie, nic. Wszystko jest dobrze- powiedziałam i posłałam jej trochę wymuszony uśmiech. Spojrzałam jeszcze przelotnie na Spencera, który widocznie wiedział o co chodzi i wróciłam do jedzenia. Po kilku minutach wyszliśmy z galerii i skierowaliśmy się w stronę naszego mieszkania.
-Może pooglądamy jakiś film?- zaproponował Spencer wchodząc do środka.
-Tak, dobry pomysł. Może komedię?- powiedziała Pheobe. Wzruszyłam ramionami i usiadłam na kanapie przed telewizorem. Po kilkuminutowej "kłótni" zdecydowaliśmy, że obejrzymy jakąś komedię. Spencer włożył płytę do odtwarzacza i już po chwili oglądaliśmy film. Kompletnie nie mogłam się na nim skupić. Ciągle myślałam o Zayn'ie. Co ja mam zrobić? Porozmawiać z nim normalnie czy dalej się ukrywać i go unikać? Dopadła mnie przeszłość od której uciekłam nawet na inny kontynent. Chyba muszę w końcu stawić temu wszystkiemu czoła. Ale tak strasznie się boję. Dasz rade Walker! Nie bądź cipą! Dobra czyli postanowione. Musze z nim pogadać, ale będę to odkładać tak długo jak tylko się da. Kiedy film się skończył była prawie 22. Wzięłam szybki prysznic, przebrałam się w piżamę i poszłam do łóżka. Zasnęłam bardzo szybko, ciągle przed oczami mając obraz Zayn'a całującego mnie.

Następnego dnia
Było już po 13, a ja byłam kompletnie nieogarnięta. Za kilkanaście minut mam być w klubie, a tymczasem biegam po całym mieszkaniu szukając ciuchów, malując się i jedząc jednocześnie. W końcu udało mi się opanować wszystko. Była 13:50. Dobra mam dziesięć minut. Dam radę. Szybko wybiegłam z mieszkania, zabierając najpotrzebniejsze rzeczy. Złapałam taksówkę, a kilka minut później byłam już pod klubem. Zapłaciłam kierowcy i wbiegłam do środka.
-Oh Kim! Wreszcie jesteś! Czekamy tylko na ciebie!- od razu usłyszałam zdenerwowany głos Ian'a.
-Przepraszam, ale...
-Nie tłumacz mi się, tylko szybko się przebieraj!
Zrobiłam tak jak kazał i po trzydziestu minutach make-up'u i przebierania byłam gotowa. Tym razem miałam na sobie górę od kostiumu kąpielowego, krótką spódniczkę i obowiązkowo czarne szpilki na platformie.
-O Kim jesteś. Dawno cię nie widziałam!- przytuliła mnie Jessie, gdy tylko pojawiła się w mojej garderobie.
Po chwili wyszłyśmy na salę. Nikogo tam jeszcze nie było, bo była ledwo 15:30, ale my musiałyśmy przećwiczyć jeszcze nasze układy. Zajęło nam to dobre dwie godziny. Nogi mi odpadały, a przecież były to dopiero ćwiczenia. Weszłyśmy na zaplecze na naszą godzinną przerwę. Szybko się przebrałyśmy i postanowiłyśmy iść na kawę. Kawiarnia znajdowała się tuż za rogiem, więc już po kilku minutach siedziałyśmy przy stolikach i piłyśmy nasze zamówienia.
-No to opowiadaj!- powiedziała Jessie poruszając brwiami.
-Co mam ci opowiadać?
-No już tak nie udawaj. Zniknęłaś z wyścigów z jakimś "znajomym".
-Ach tak. To dawny znajomy jeszcze z Anglii. Ma na imię Zayn, ale to tylko znajomy.
-Och tak oczywiście- skomentowała i upiła łyk kawy.
Zamieniłyśmy jeszcze kilka zdań po czym przyszedł czas, by wracać do klubu. Nie chciałam się spóźnić drugi raz tego samego dnia. Zapłaciłyśmy i szybko wyszłyśmy. Weszłyśmy do klubu, w którym już grała muzyka i zbierali się pierwsi goście. Poszyłyśmy na zaplecze i przebrałyśmy się w nasze poprzednie stroje.
-Dziewczyny!- zawołał nas Ian, na co obie odwróciłyśmy się w jego kierunku.
-Macie jutro wolne. Należy wam się, poza tym muszę pozałatwiać różne sprawy i klub będzie nieczynny- kontynuował.
-Dobrze, dziękujemy- odpowiedziałyśmy, a nasz szef zniknął gdzieś na sali.
-To jak wyskoczymy gdzieś jutro?- zapytała Jessica.
-Chętnie, ale co proponujesz?
-Hmm... może plaża? Nathan jest tam ratownikiem i...
-Czekaj, co? Jaki Nathan? A co z Artur'em?
-Zerwałam z nim. Obściskiwał się na wyścigach z jakąś laską, więc kopnęłam go w dupę.
-No dobra nie wnikam. Plaża może być. Zdzwonimy się jeszcze.
Powiedziałam to zdanie i właśnie zostałyśmy zawołane, by wejść na parkiet. Była już prawie 20 więc ludzi było coraz więcej. Nie przeszkadzało mi to jednak i zajęłam swoje stanowisko. Tańczyłam w rytm muzyki. Od czasu do czasu spoglądałam na tłum wokół mnie. Było tam wielu mężczyzn. A raczej prawie sami mężczyźni i nieliczne kobiety siedzące na kanapach gdzieś przy ścianach. Po kilku piosenkach zeszłam ze sceny. Szłam w stronę zaplecza przeciskając się między tańczącymi ludźmi.
-Kim?! Kurwa Kim! Co ty tutaj do cholery robisz?!- usłyszałam za swoimi plecami dobrze znany mi głos. No to teraz mam przejebane.

                                                                                                                                                     

Witamy wszystkich :) Tak wiemy czepiamy się, ale to naprawdę denerwujące jak ciągle zwracacie się do jednej osoby, kiedy piszą to trzy.
Chciałybyśmy też bardzo podziękować za tak dużo komentarzy i duże zainteresowanie naszym opowiadaniem i mamy nadzieję, że nadal tak będzie :D To by było chyba na tyle, jak podoba się 45 rozdział?
Ps. Zapraszamy na naszego bloga z imaginami dziś powinna pojawić się nowa historia :)
http://imaginy-hs-zm-nh-lt-lp.blogspot.com/






71 komentarzy:

  1. OMG !! :)
    Czekam na ciąg dalszy ;)
    Świetne ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny wam wyszedl ;) nie moge sie doczekac co bedzie dalej ;) do nastepnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepraszam źle napisałam. :* rozdział super :** życzę Wam weny i czekam na nn :***

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG OMG OMG!!! Coś czuję że to Zayn!! Tak to na pewno Zayn!! Nie mogę się doczekać dalszej jego reakcji i ich rozmowy....WRESZCIE!!! Rozdział jak zawsze świetny :> Mam nadzieję że dodacie jak najszybciej się da :*

    OdpowiedzUsuń
  6. O :)
    Cudowne, może wreszcie porozmawiają normalnie.
    Z niecierpliwością czekam na nexta.
    Pozdrawiam I życzę wam weny.

    OdpowiedzUsuń
  7. NO nie znowu w takim momencie ?! Mam nadzieje że zrekompensujecie się szybkim dodaniem rozdziału ! CCUDOWNY !!!!! Czekam na next :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczny *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. BLOG WYMIATA, PIĘKNIE PISZESZ, MAGIA , CUD MALINY CZEKAM NA NEXT <3---ANGELA

    OdpowiedzUsuń
  10. Nam nadzieje ze to Zayn. Prosze zeby to byl Zayn ❤

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam... Czekam na next:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział cudowny:-D♥♥♥♥♥♥ czekam na kolejny ;-)@bromalikx

    OdpowiedzUsuń
  13. Oo.. No to sie porobilo czekam na next xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne! Jestem ciekawa jak ta historia się potoczy ;)
    Buziaki i weny ♥♡Seo<3

    OdpowiedzUsuń
  15. Awwww *___*
    jeju mam mętlik w głowie hihi nie mogę się już doczekać kolejnego no:**,ciekawe co będzie w następnym bo ten był boski oczywiście jak zawsze i wgl aghjdhsksb *,* kocham to <33@nxd69

    OdpowiedzUsuń
  16. Uhuhuuu jeśli to Zayn to idk :o
    Świetny x

    OdpowiedzUsuń
  17. ZAKEBISTY już nie mogę doczekać się następnego.Weny i czekam nie cierpliwie.!*@zosia_official ^.

    OdpowiedzUsuń
  18. jejku, jak zwykle wspaniałe. Rozdział czyta się strasznie lekko i niesamowicie wciąga, aż przeczytałam go kilka razy! Piszesz naprawdę uroczo i nie z niecierpliwością czekam na kolejny, który mam nadzieję pojawi się niebawem.
    Ściskam,

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialny rozdział :) Już Czekam na kolejny rozdział :P
    Zaznaczam że Świetnie piszesz. Bardzo wciąga :) Pozdrawiam.<3Melaaa:**

    OdpowiedzUsuń
  20. Z każdym kolejnym rozdziałem to robi sie coraz lepsze *0* czekam na 46 :*
    xmilkaax

    OdpowiedzUsuń
  21. Coraz lepsze rozdziały :-) nie mogę się doczekać następnego <3 Zuza

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak zawsze wspaniały... Macie talent czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Jejku zajebiste
    *-*
    Czekam.na kolejny, fajnie jakby sie pojawił jak najszybciej
    Kochaaaam <3Karolina <3

    OdpowiedzUsuń
  24. świetne opowiadanie,bardzo mnie wciągnęło@love_hariana:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam tego bloga, rozdzial super:) czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam nadzieje że to zayn ;) czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  27. Oooo mam nadzieje ze rozdział pojawi sie w tym tygodniu

    OdpowiedzUsuń
  28. O.O
    Wow
    Brak słów
    To musi być Zayn,musi
    Jej...
    Będę czekać na next
    Mela

    OdpowiedzUsuń
  29. Awww bosko *___*
    Czekam na kolejny z niecierpliwoscia :**
    @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  30. BLOG WYMIATA, PIĘKNIE PISZESZ, MAGIA , CUD MALINY CZEKAM NA NEXT <3---ANGELA

    OdpowiedzUsuń
  31. Rozdział cudowny:-D♥♥♥♥♥♥ czekam na kolejny ;-)@bromalikx

    OdpowiedzUsuń
  32. Rozdział widzę nieźle rozkręcony. :D Czekam na nn również tak wspaniałego :3~Aga

    OdpowiedzUsuń
  33. Jejku zajebiste
    *-*
    Czekam.na kolejny, fajnie jakby sie pojawił jak najszybciej
    Kochaaaam <3Karolina <3

    OdpowiedzUsuń
  34. Genialny rozdział :) Już Czekam na kolejny rozdział :P
    Zaznaczam że Świetnie piszesz. Bardzo wciąga :) Pozdrawiam.<3Melaaa:**

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow co za rozdział <3 tak trzymaj kochana @mortajuliana

    OdpowiedzUsuń
  36. Dodajcie szybko nastepny! :*

    OdpowiedzUsuń
  37. SPAM
    Traumatyczne wydarzenia dobijają nastoletnią Rachel. Czy przezwycięży depresję i śmierć?
    Czy diabły naprawde są złe?
    A anioły?
    Kim jest tajemniczy Kenji?
    Jakie są jego intencje?

    http://diabelwaureoli.blogspot.com/2015/02/prolog.html?showComment=1424546274295&m=1#c8751173503003896273

    OdpowiedzUsuń
  38. Dawajcie szybko następny omg super

    OdpowiedzUsuń
  39. Jesteście poprostu supper

    OdpowiedzUsuń
  40. Jesteście genialne!! *.*
    To opowiadanie jest genialne!! *.*
    Po prostu ekstra :)
    Dziękuje i życzę weny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  41. boże, to opowiadanie wywołało we mnie podobne emocje co youngloovers.blogspot.com ( moze znasz, a jak nie to zajrzyj) bardzo twoje opowiadanie mną ruszyło !!! nie mogę wydobyć z siebie wielu słów, zabiłaś mnie tą historią! czekam na rozwinięcie

    OdpowiedzUsuń
  42. Super opiwiadanie, a czy mógłby mi ktoś napisać co to za piosenka występuje w pierwszym zwiastunie? Bardzo mi się podoba, niestety nie mam pojęcia jak się nazywa, gdyby znalazł się ktoś życzliwy kto podałby tytuł i wykonawcę byłabym wdzięczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justin Bieber vs. Little Mix- As Long As You Love My DNA

      Usuń
  43. Czekam na next <33333 Cudnyy <333 /Mrs. Malik

    OdpowiedzUsuń
  44. Omg teraz będzie się działo. Jeśli okarze sie ze to zayn kim ma jednym słowem przejebane

    OdpowiedzUsuń
  45. Odpowiedzi
    1. Aaaa super czyli jak zawsze dziewczyny kiedy nowy rozdział?

      Usuń
    2. Następny rozdział będzie pewnie dopiero na weekendzie, bo szczerze mówiąc to toniemy w nauce :(

      Usuń
  46. Super będziemy czekać :*

    OdpowiedzUsuń
  47. Świetne ;*** Czekam na next kochane i żyvze weny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  48. Zobaczycie to opowiadanie będzie tak sławne jak after

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby *0* wtedy było by genialnie *0*

      Usuń
  49. Dawaj następny Rozdział

    OdpowiedzUsuń
  50. Mówiłyście że rozdział będzie w weekend a tu co?

    OdpowiedzUsuń
  51. Wiecie ile razy czytałam to opowiadanie? 5 dziękuję wam że piszecie tak ciekawego bloga

    OdpowiedzUsuń
  52. Kiedu następny? :(

    OdpowiedzUsuń
  53. Czy to Zayn? :o
    A Spencer wie że Kim tańczy w tym klubie? ;) ale raczej wie, no nie? :)
    Jak to rzeczywiście Zayn to teraz kuźwa będzie się działo! Aż nie przedłużam i lecę dalej <3

    OdpowiedzUsuń